Chyba nie ma osoby, która nie lubiłaby wakacji. Czy to zimowych czy letnich. Tak jak zimowe ferie kojarzą nam się z górami i grzanym winem, tak letnie to zimne piwo i słońce. Sceneria letniego wypoczynku jest dowolna, choć z pewnym ukierunkowaniem na morze i plażę. Jeśli pomyśleć o wakacjach z biurem podróży to przeważnie od razu nasuwają nam się dwie destynacje: Egipt i Grecja. Nie byłam ani tu, ani tu, ponad to do Egiptu się nie wybieram, a gdybym miała dowolną ilość gotówki to wybrałabym się raczej na Bora Bora (bo mam takie marzenie o wakacjach w tych domkach co na wodzie stoją... ach! Jak już będę sławna i bogata to pojadę! Nie wiem jak to wygląda na prawdę, ale wyobrażam sobie, że wstaję rano i siup do wody!), niż do Grecji, choć kiedyś do Grecji chciałabym pojechać w końcu to jedna z kolebek naszej kultury.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 sierpnia 2014
czwartek, 17 lipca 2014
Bezmięsny piątek
Nie zastanawiało Was kiedyś dlaczego w naszej kulturze tak głęboko zakorzenione jest niejedzenie mięsa w piątek? Znam jakby genezę takiego postępowania, zastanawia mnie jednak dlaczego jest to tak głęboko w nas, dlaczego do tego stopnia jest to ważne, że czujemy się nie do końca "swojo" łamiąc ten przepis (większość osób przynajmniej, bo ja czuję się świetnie łamiąc wszelkie przepisy :-P). Osobiście nie miałabym nic przeciwko spaghetti bolognese lub schabowemu w piątek, no ale nie gotuję tylko dla siebie, więc bezmięsny obiad w piątek it is.
czwartek, 3 lipca 2014
Test na pizzę
Wierzę w uniwersalne przepisy. Ich uniwersalność ma polegać na tym iż bez względu na dodatki będzie smakować dobrze. Taki właśnie powinien być przepis na ciasto na pizzę. Tak wiem, że istnieją przepisy na pizzę chrupiącą, nie cienkim cieście i na taką na puchatym cieście, i w ogóle różne, ale jestem przekonana, że dobrze mieć na podorędziu taki przepis, który wiemy, że zawsze, ale to zawsze wyjdzie. Jakiś czas temu podzieliłam się już moim ZŁOTYM przepisem z prawdziwej włoskiej kuchni... i nie mam wątpliwości, że jest to przepis prawie perfekcyjny! (Pozostawiam sobie margines błędu na odkrycie lepszego) Niemniej jednak nie ustaję w dążeniu, aby raz po raz zadziwić Was i samą siebie, i próbuję, próbuję, próbuję kolejne przepisy... a potem jeśli przejdą test pozytywnie dzielę się nimi z wami :)
Dzisiejsza pizza smakowała mi wielce... ciasto może nie zastąpi mojego ulubionego, ale jest wystarczająco dobre, żebym mogła Wam je polecić, a składniki przybrania pizzy są och! zaskakujące i pyszne... (choć moja mama zastanawiała się dobrych kilka minut "Dlaczego to tak orzechami smakuje?!", nie smakowało jakoś przesadnie tymi orzechami - mówię Wam).
Ach! ale zanim przepis podzielę się jeszcze z Wami prywatą... jesteśmy w trakcie malowania domu i w tym tygodniu był malowany mój pokój... Dziś postanowiłam dokończyć dzieła reorganizacji i zawiesić obrazy :) Próba powiodła się w myśl zasady "chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle", czyli wraz z haczykiem (który w innych domach działa świetnie), przyklejonym na ścianę, po zawieszeniu obrazu odpadł kawałek ściany... akurat, oczywiście, w miejscu połączenia pasków (tak mam pokój pomalowany w paski). Dobrze, że fachowiec wraca jeszcze w poniedziałek....
środa, 18 czerwca 2014
Nie jestem wegetarianką, ale....
Nie lubię mięsa. Nie w smaku, smak jest ok, bywa, że nawet wspaniały, smak lubię. Problem pojawia się gdy muszę je przygotować.... nie to że nie umiem, umiem, ale bardzo nie lubię faktury mięsa, nie lubię go dotykać i wycinać żyłek tłuszczu. Horrorem dla mnie są udka z kurczaka, a cała kura w ogóle odpada (no chyba, że nie mam wyjścia...). O! lubię mięso mielone... Mięso mielone nie wymaga pracy, a co za tym idzie zbyt dużej ilości macania go ;-) W moim domu bardzo rzadko je się mięso jeśli to tylko podlega mojej decyzji. Na szczęście nie ma nikogo kto by się sprzeciwiał takiemu stanowi rzeczy... bo nie wiem co by było :-P
Bardzo często za to mamy makaron. Różnego rodzaju z różnymi sosami. Dziś zaprezentuję Wam przepis na pierwszą Lasagne wegetariańską (druga jest w prawdzie nie do końca wegetariańska, ale o tym kiedy indziej :-))
sobota, 31 maja 2014
Wiosna jarzyną stoi
Szparagi są jednym z moich warzyw (choć jest ich wiele, więc samo wyróżnienie nic nie znaczy ;)). Tradycyjnie z piekarnika są najczęstszym gościem na naszym stole, ale odrobina ekstrawagancji warzywnej jeszcze nikomu nie zaszkodziła, więc dziś przedstawiam Ciasto francuskie nadziewane szparagami i cukinią. Wydawałoby się, że jest to w miarę proste danie, a jednak nie wszyscy sobie dobrze radzą z ciastem francuskim. Problem polega na tym, żeby powstały słynne listki w cieście po jego upieczeniu - sekretem jest wysoka temperatura piekarnika. Trzeba jednak bardzo uważać, żeby w efekcie nie spalić naszego dania :) Pyszne, proste (hahaha...) i bardzo, bardzo sycące!

Subskrybuj:
Posty (Atom)



