Nie zastanawiało Was kiedyś dlaczego w naszej kulturze tak głęboko zakorzenione jest niejedzenie mięsa w piątek? Znam jakby genezę takiego postępowania, zastanawia mnie jednak dlaczego jest to tak głęboko w nas, dlaczego do tego stopnia jest to ważne, że czujemy się nie do końca "swojo" łamiąc ten przepis (większość osób przynajmniej, bo ja czuję się świetnie łamiąc wszelkie przepisy :-P). Osobiście nie miałabym nic przeciwko spaghetti bolognese lub schabowemu w piątek, no ale nie gotuję tylko dla siebie, więc bezmięsny obiad w piątek it is.
