Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ruski szampan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ruski szampan. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2014

Pyszny powód dla którego wczoraj nic nie opublikowałam...

Nie mam wiele na swoje usprawiedliwienie... nawet zaczęłam go tworzyć (o szpinaku miał być/będzie), ale nie byłam w stanie go dokończyć. Jedna sprawa, że nie miałam już weny o 23, a druga, że wcześniej tego wieczoru przygotowałam wspaniałego drinka, który przyjemnie szumiał mi w głowie (ale uniemożliwiał prawdziwe skupienie się na pisaniu :))
Jest to kolejny przepis, który mogę umieścić w kategorii truskawkowe szaleństwo :) Ostatnie dni były bardzo ciepłe co zaowocowało (pun totally intended) najsłodszymi truskawkami. Pani która mi je sprzedawała nie była najmilsza i na dodatek z 1 koszyka musiałam wyrzucić 15 zepsutych truskawek, ale all in all bardzo się cieszę, że je kupiłam, bo dzięki nim mogłam sobie przypomnieć jak bardzo mój plebejski gust lubi, tak zwanego, ruskiego szampana :) 
Prawdą jest, że dotychczas szczyciłam się raczej mocną głową, więc do końca nie rozumiem dlaczego mi w niej zaszumiało :> Może to słodycz truskawek, a co za tym idzie duże tempo spożycia (hahahahaha :P) spowodowały taką reakcję mojego mózgu. Przepis dla osób 18+, ale podam też wersję dla dzieci :)
A w ramach przeprosin, że przez 5 dni nic nie publikowałam pod przepisem na Rossini coś jeszcze dobrego do picia. Nie przegapcie!