Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burgery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burgery. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 kwietnia 2015

Burgerem śląsk stoi - Plebiscytowa Burger Bar

Nie wiem czy w Polsce istnieje druga taka kumulacja miejsc z burgerami jak w Katowicach. Serio! Plebiscytowa Burger Bar to tylko najnowszy adres na mapie podążający świetnie wydeptaną ścieżką Mad Mick'a (swoją drogą muszę się tam znów wybrać, by zdjęcia zrobić i recenzję napisać). Piszę, podążając za Mad Mick'iem, ale tak na prawdę łączą ich tylko i wyłącznie burgery w nazwie głównego dania, bo ani sam smak, ale wystrój, ani aranżacja... nic nie jest podobne.

środa, 25 czerwca 2014

Burgery prawdziwie australijskie

W czasie mojego pierwszego pobytu a Hiszpanii, gdy przez rok mieszkałam w Leon tak się zdarzyło, że przez pół mieszkałam z Katriną z Australii. Niesamowita dziewczyna! Zawsze w dobrym humorze, zawsze chętna do pomocy... do końca życia będę pamiętać jak wróciłam z imprezy (ok 5 rano) i Katrina, wróciwszy wcześniej, siedziała u siebie w pokoju (który miała obok łazienki) i jakoś tak zaczęłyśmy rozmawiać: ja ciągle w kurtce, ona w spodniach z pidżamy i staniku. Siedziałyśmy chyba do 8 rano i gadałyśmy :) W każdym razie, pewnego wieczoru Katrina postanowiła zrobić nam kolację i właśnie poczęstowała nam burgerami takimi jak robi jej mama. Jako, że tak Katrina, jak i jej mama, mieszkają w Australii to wmawiam sobie, że właśnie takie burgery są najbardziej typowymi burgerami australijskimi. Nigdy nie poszukiwałam innego przepisu, bo te uwielbiam, ubóstwiam, jestem nimi zachwycona! Nie jest to, broń boże, dietetyczne jedzenie, ale chyba czasem warto sobie pozwolić na taką rozpustę!