Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mamma mia!. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mamma mia!. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 czerwca 2014

Cebulowy zawrót głowy

Pogoda nas nie rozpieszcza... to jest fakt. Dziś rano obudziłam się do pięknego słońca (co zaowocowało wpisem o poprawie pogody), a do teraz były tu już 3 ulewy... i jedna mini burza. Nie wiem co mam myśleć, ale takie zachwianie pogodowe każe mi zawsze wątpić w to, że kiedykolwiek będzie lato. Nawet moje zioła na parapecie nie chcą tak dziarsko rosnąć jak zwykle... Teraz siedzę pod kołdrą i zastanawiam się czy przepis na pożywną i krzepiącą Włoską zupę cebulową to jest to o czym powinnam pisać. W zanadrzu mam dla was przepis na wspaniałe brytyjskie sconsy oraz 2 rodzaje dżemów, które wczoraj robiłam... 
Skłaniam się ku zupie, bo właśnie całkiem niedawno ją zjadłam i przepełniona radością i zachwytem nad jej smakiem nie mogę się doczekać, żeby podzielić się serketem jej przygotowania.

piątek, 30 maja 2014

Mój ulubiony przepis

Każdy z Was ma na pewno jakiś swój ulubiony przepis, taki, który zawsze nam wychodzi, który lubimy powtarzać w nieskończoność, który nigdy nam się nie nudzi.

Ja też taki mam. Nie jest to przepis na najszybszy obiad świata, ale za to smak potrawy rekompensuje wszelkie niedogodności związane z oczekiwaniem. Moja rodzina (a przynajmniej moja siostra) to także wielbiciele tego przepisu, choć poza mną nikt jeszcze nie próbował zamienić go w postać jadalną. Możliwe, że tylko mnie wychodzi on tak smacznie, ale w to wątpię, ponieważ jest to kolejny przepis z tych dziecinnie łatwych i do wykonania przez każdego. Także do dzieła Moi Drodzy Pizzę czas zrobić! 

Przepis bazowy na ciasto pochodzi z książki Mamma Mia! Prawdziwa kuchnia włoska pióra Cristiny Bottari.
Jak widać na pizzy są dwa rodzaje sera: jakiś zwykły żółty i rokpol*, to właśnie tłusty rokpol sprawia, że pizza jest bardziej wyrośnięta po bokach i, hmm, bardziej crispie w środku.