Nie mam żadnej alergii pokarmowej. Na szczęście! Wyobrażacie sobie co by to było gdybym miała nietolerancję np. laktozy, albo tego nieszczęsnego glutenu?! Ja nie! Nie to, żebym nie wiedziała o istnieniu takich przypadłości - w końcu w Leon moja współlokatorka Katrina cierpiała właśnie na glutenową nietolerancję, ale nigdy nie zaprzątały one zanadto mojej głowy, a już na pewno nie zastanawiałam się nad smacznymi potrawami, które byłyby pozbawione właśnie glutenu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurawina. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 lipca 2014
wtorek, 17 czerwca 2014
Sałatkowy zawrót głowy cześć dalsza
Pogoda ciągle nam sprzyja na grilla, więc i grillowych przepisów nie dość :-) Jak już wspominałam mięsna cześć (+rozpalanie grilla) nie są moją najmocniejszą stroną (choć nie omieszkam się z nimi także zmierzyć sooner than later)... ale sałatki to chyba mocna strona każdego, nawet laika! Dzisiejsza sałatka jest bardzo zaskakująca tak w smaku jak i w składzie. Po przeczytaniu pewnie stwierdzicie, że aa aaa to nie może być dobre! A jednak jest ona wspaniała w smaku, bardzo prosta i idealna jako dodatek do mięs i ryb!
Suma summarum niech nie zniechęca Was dziwny skład i ogólna niechęć do pietruszki, bo ta sałatka (surówka?) jest wspaniała w smaku!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

